29 faktów o Ekologice na 29 urodziny

Piszę ten tekst w czwartek w nocy, kolanem domykając walizkę. Gdy będziecie go czytać w niedzielę będę… jeszcze nie wiem gdzie :) Bo otóż przed chwilą dowiedziałam się, że w ramach prezentu urodzinowego, jutro (czyli w piątek) o świcie ruszamy na tajemniczą wycieczkę o sekretnej destynacji, co zgadza się to totalnie z punktem numer 9 zestawienia 29 faktów o mnie, którymi postanowiłam podzielić się z Wami z okazji moich… 29 urodzin :) Ciekawa jestem, czym Was zaskoczę :)

1. Myśl o założeniu „Ekologiki” zakiełkowała w mojej głowie w trakcie 3-tygodniowego trekingu wokół Annapurny. 200 kilometrów mozolnego marszu z plecakiem po najwyższych górach świata, bez dostępu do internetu i telefonu komórkowego stwarza perfekcyjne warunki do przemyślenia swojego życia od A do Z. Jakieś cztery razy ;)

2. Ów treking był naszą podróżą poślubną. Wiem, dziwne miewamy pomysły ;) Zamiast wygrzewać się na złotych piaskach Zanzibaru, albo chociaż Kołobrzegu, wybraliśmy zasnute chmurami Himalaje i dzwonienie zębami w skromnych, górskich hotelikach – co prawda bez prądu i bieżącej wody, ale za to w towarzystwie bogatej fauny tego regionu – pająk wielkości dłoni wędrujący nad wezgłowiem łóżka pozostaje zwycięzcą w kategorii „osobliwości przyrodnicze”.

3. Skoro już o osobliwościach przyrodniczych mowa – jestem biolożką, a to zacne wykształcenie uzyskałam na najstarszym polskim uniwersytecie.

4. Uniwersytet Jagielloński świetnie funkcjonuje również w charakterze swatki. Na studiach poznałam mojego przyszłego męża. Mam na myśli aktualnego, ale wówczas przyszłego ;)

5. …co z resztą nie było takie oczywiste, bo na początku naszej znajomości pałaliśmy do siebie żywą niechęcią. On – gburowaty leśny odludek. Ja – pyskata baba ze Śląska. Chyba nikt nie wierzył, że to się może udać ;)

6. A jednak – w tym roku stuknęło nam już 10 lat razem :)

7. Moja edukacja nie zawsze przebiegała gładko – nie ukończyłam pierwszej klasy szkoły podstawowej ;) Na początku pierwszej klasy zachorowałam na zapalenie płuc i z nudów sama zrealizowałam cały materiał przypadający na ten rok. Po powrocie do szkoły nauczycielki miały ze mną niezły problem, a po poddaniu serii testów psychologicznych rada pedagogiczna zdecydowała o przeniesieniu mnie do klasy drugiej. Tym sposobem studia zaczęłam mając 17 lat

8. Nigdy nie byłam na wagarach.

9. Nosi mnie. Nie umiem usiedzieć w miejscu. Lubię być w drodze. Większość mojej rodziny i znajomych rozmowę telefoniczną ze mną zaczyna od słów: „A gdzie Ty znowu jesteś?!”.

10. Przez 8 lat uprawiałam jeździectwo – tak całkiem na serio. Moja kariera wybitnej zawodniczki w skokach przez przeszkody zakończyła się poważnym wypadkiem i podejrzeniem złamania podstawy czaszki. Wyszłam z tego z grubsza bez szwanku, ale rozsądek nakazał wybrać sport mniej kontuzjogenny…

11. …więc jeżdżę na nartach ;) Tak jakby to faktycznie było dużo bezpieczniejsze ;) Niestety, najwyraźniej jestem uzależniona od adrenaliny ;)

12. Ale praktykuję również jogę. Moim zapałem zaraziłam Mamę, która od niedawna również jest entuzjastką jogi

13. Większość mojego życia mieszkałam w bloku o numerze trzynaście, za trzynastym piętrze ;)

14. Od ponad 4 lat nie jem mięsa, chociaż znakomicie pamiętam jak zarzekałam się, że nigdy nie będę wegetarianką :D

15. Ukończyłam Szkołę Trenerów. To doświadczenie kompletnie zmieniło moje życie.

16. Moją największą wadą (przynajmniej moim zdaniem) jest kompletny brak punktualności.

17. Ale za to jestem najlepsza w wykonywaniu zadań na ostatnią chwilę i pod presją czasu.

18. Mój „comfort food” to puree ziemniaczane z masłem i szczyptą gałki muszkatołowej. Ale kocham ziemniaki pod każdą postacią.

19. Od 11 lat nie mamy telewizora i nie oglądamy telewizji. Nie mam z tego powodu poczucia straty ;)

20. Za to uwielbiam seriale. Moim ostatnim odkryciem jest „Wataha”

21. Kocham gotować (i robię to dobrze)…

22. …ale nienawidzę sprzątać (i zawsze się przy tym wkurzam)

23. Sukienkę, w której wystąpiłam w naszej sesji narzeczeńskiej… uszyłam sobie sama (oczywiście na ostatnią chwilę – patrz punkt 17) :) Niestety jak dotąd jest ona jedyną noszalną rzeczą, jaką udało mi się uszyć.

24. Oprócz szycia umiem też lutować srebro :) Przez pewien czas wykonywanie biżuterii za pomocą tradycyjnych technik złotniczych było moją główną działalnością zarobkową :)

biżuteria ekologika25. Gdybym nie była, kim jestem, pewnie byłabym antropologiem spędzającym całe dnie na wykopaliskach na średniowiecznych cmentarzach. Marzenie by być antropologiem wykiełkowało u mnie w dzieciństwie, po lekturze książki „Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców”. Było na tyle silne, że studiując biologię wybrałam specjalność „Antropologia fizyczna” ;)

26. Kocham góry. Chociaż zawsze gdy brakuje mi tchu i pot spływa mi po plecach strugami klnę pod nosem, że to już ostatni raz. Nigdy nie jest ostatni ;)

27. Wiem, to straszne i próżne, ale nie mogę żyć bez tuszu do rzęs. Nawet w górach.

28. Potwornie boję się zostawać sama w domu na noc. W takich sytuacjach odwlekam pójście spać najbardziej jak się da ;)

29. Mam nadzieję, że w przyszłorocznym zestawieniu znajdzie się pozycja numer 30 „obroniłam doktorat” ;)


Ciekawa jestem, czym Was zaskoczyłam :) Dajcie znać w komentarzach :)