Ekologika w podróży: Sercu bliski Beskid Niski

Jeżeli marzysz o wakacjach w leśnej głuszy, w bliskim kontakcie z naturą, bez tłumów na miarę drogi do Morskiego Oka, ale niekoniecznie chcesz w tym celu przelecieć pół świata by zaszyć się w Amazonii…

Jeżeli potrzebujesz (albo tym bardziej, jeśli twierdzisz, że nie potrzebujesz ;) ) detoksu od internetu, telefonu, facebooka, ale wolisz uniknąć konieczności utylizowania swojego telefonu komórkowego w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów…

Jeżeli serce Twoje podatne jest na nostalgię, a idylliczne krajobrazy poruszają najczulsze struny Twojej duszy…

…to Beskid Niski jest idealnym miejscem dla Ciebie ♥

Tak wyglądało nasze obuwie po skończonej wędrówce. Kilka dni deszczu dało się im we znaki ;)

Nie jesteśmy mistrzami planowania wakacji i w tej kwestii działamy trochę zero-jedynkowo – z rozmachem albo wcale. Tym razem działaliśmy bardzo spontanicznie. Te wakacje w ogóle nie miałyby miejsca, gdyby nie splot okoliczności – dwie imprezy na południu Polski, w których chcieliśmy uczestniczyć – w kilkudniowym odstępie. Czas pomiędzy nimi, zamiast na bezproduktywne jeżdżenie w tę i z powrotem (o śladzie węglowym nie wspomnę) postanowiliśmy poświęcić na ukochane górskie wędrówki, które odkąd mieszkamy Poznaniu nie są już tak częste. Pozostało tylko pytanie – dokąd? Przeskanowaliśmy szybko wszystkie pasma górskie Polski i wyszło na to, że jedynie w Beskidzie Niskim nie mieliśmy jeszcze okazji ubłocić butów. Mapę kupiliśmy po drodze, ale nie mieliśmy planu, trasy, noclegów. Za to ekscytacji i zapału nam nie brakowało. Przynajmniej do momentu, kiedy pierwszy dzień naszych wakacji przywitał nas „typową beskidzką pogodą”. W wolnym tłumaczeniu oznacza to pogodę wybitnie podłą. Tak podłą, że jedyny sposób spędzania czasu jaki uznajesz za rozsądny, to zaszycie się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Na szczęście potem było już tylko lepiej.


Nasza trasa

Przełęcz Małastowska – Banica – Wołowiec – Radocyna – Grab (nocleg) – Ożenna – Baranie – Olchowiec – Chyrowa (nocleg) – Polana – Kąty – Pod Kamieniem – Krempna – Kotań (nocleg) – Świątkowa Wielka – Świerzowa Ruska – Bartne, bacówka PTTK (nocleg) – Banica – Przełęcz Małastowska + Kwiatoń


Beskid Niski to jedno z najrozleglejszych pasm górskich w Polsce. Wyzwaniem w Beskidzie Niskim nie są te niezbyt imponujące przewyższenia, ale długie trasy, których planowanie jest utrudnione skąpą i rzadko rozsianą bazą noclegową. Po drodze mija się miejscowości tak małe, że często nie ma w nich sklepu – więc planowanie, również aprowizacji, jest w tej sytuacji kluczowe. I tak, uzbrój się w gotówkę, bo na pytanie czy możesz zapłacić kartą, usłyszysz, że kartą nie, ale za to możesz kupić na zeszyt. Serio.

Gdzieś w drodze z Olchowca do Chyrowej. Moment, kiedy bardzo chcieliśmy złapać stopa ;)

Poczucie, że znajdujemy się w miejscu kompletnie dzikim, wyludnionym i zapomnianym towarzyszyło nam niemal w każdej sekundzie pobytu w Beskidzie Niskim. Kiedy przedzieraliśmy się przez gęste krzaki, którymi zarósł niezbyt często uczęszczany szlak turystyczny. Kiedy na trzydziestym czwartym kilometrze naszej wędrówki do Chyrowej ze zmęczenia chcieliśmy złapać stopa, ale nie minął nas ani jeden samochód (tak, szliśmy asfaltem ;) ). Kiedy nocowaliśmy w schronisku zorganizowanym w od lat niedziałającej szkole podstawowej, gdzie na ścianach kurzyły się wyblakłe plansze o gatunkach roślin chronionych w Polsce. Kiedy zdarzało nam się wędrować przez cały dzień i nie spotkać właściwie nikogo poza orlikiem krzykliwym, który nic sobie z naszej obecności nie robił. Cisza. Spokój. Ty i Twoje myśli. No chyba, że jedzie się ze mną. Wtedy na zupełną ciszę szanse są marne ;)

Widok na Grzywacką Górę

Szlaki Beskidu Niskiego zachwycają różnorodnością. Powiodą Was przez gęstą Puszczę Karpacką, gdzie zaskoczeniem nie byłoby spotkać rysia, przez ciepłolubne łąki kwietne, przez brody, których przejście suchą stopą jest niemożliwe, a na krótkim odcinku jest ich bodajże siedem – to właśnie na żółtym szlaku z Wołowca do Radocyny uznałam, że w wyjątkowych sytuacjach gumowe klapki nie są zupełnie absurdalnym elementem wyposażenia piechura :) Niemniej, czasami warto zejść ze szlaku, by odkryć coś zupełnie fantastycznego – naszym odkryciem była nieistniejąca wieś Długie (pomiędzy Radocyną a Wyszowatką), gdzie natknęliśmy się na drzwi. Drzwi, stojące samotnie w polu, drzwi do czyjegoś dawnego domu, metaforyczne drzwi do historii – do wsi kilkadziesiąt lat temu tętniącej życiem.

Różnorodność szlaków Beskidu Niskiego. Po lewej żółty szlak na odcinku Banica – Wołowiec. Po prawej siedem brodów do Radocyny ;)

I taki jest cały Beskid Niski. Naznaczony trudną i zawiłą historią. W Beskidzie Niskim natrafimy na dziesiątki cmentarzy z okresu I wojny światowej – to artefakty walk toczących się przez pół roku w okolicach Gorlic (notabene, przerwanie frontu rosyjskiego w konsekwencji tych walk było jednym z punktów przełomowych I Wojny Światowej). Z kolei okres II Wojny Światowej to nie tylko słynna bitwa o przełęcz Dukielską, ale również działalność Ukraińskiej Powstańczej Armii w tym regionie. Okres powojenny to akcja „Wisła” wymierzona w ukraińskich nacjonalistów, idąca w parze z przymusowymi przesiedleniami ludności cywilnej, uderzającymi rykoszetem w ludność ukraińską, mieszane rodziny polsko-ukraińskie, Łemków czy Bojanów. To co przeraża, to świadomość, że wystarczyło 70 lat, aby po tętniących życiem wsiach nie pozostał nawet kamień na kamieniu. W miejsce dawnych domostw i zabudowań zdążył już wedrzeć się las, choć przyrodzie pomogła niszczycielska siła człowieka.

Cmentarz w nieistniejącej już wsi Świerzowa Ruska
Tyle pozostało z cerkwi we wsi Świerzowa Ruska

Niezależnie od tego, co obierzesz sobie za cel w Beskidzie Niskim, efekty przekroczą Twoje najśmielsze oczekiwania. Niepozorne z nazwy, bardziej pagórkowate niż górzyste pasmo, robi wrażenie na miarę Himalajów. Ale ciiii… nie mówcie nikomu. Może dzięki temu Beskid Niski pozostanie taki, jaki jest. Tajemniczy, odludny, trochę omijany. Sercu bliski ♥


Ekologikowe Top 5:

♥ Magurski Park Narodowy – gratka dla przyrodników. Szczególnie zapiera dech w piersi obszar ochrony ścisłej „Kamień”

♥ Architektura drewniana – łemkowskie chyże, drewniane cerkwie. Najpiękniejsza z nich (naszym zdaniem), to zabytkowa cerkiew w Kwiatoniu wpisana na listę UNESCO

♥ Świerzowa Ruska – to jedna z wysiedlonych i zrównanych z ziemią wsi, po której jedynymi śladami zostały drzewa owocowe i cmentarz z pozostałościami cerkwi

♥ Żółty szlak z Wołowca do Radocyny – poleciła nam go Monika, moja przyjaciółka i znawczyni Beskidów w jednej osobie. Szlak jest faktycznie niezwykle malowniczy, usiany stareńkimi krzyżami i kapliczkami. Największe wrażenie zrobiła na mnie Nieznajowa – nieistniejąca już wieś, w której, jak nigdzie indziej, poczułam przejmujący oddech historii.

♥ Krajobrazy z okolic Grzywackiej Góry (czerwony szlak Chyrowa – Kąty) i kwietne łąki tamże

Gdy po ulewnym deszczu wychodzi słońce, a Ty po 37 kilometrach docierasz w końcu na miejsce :)
  • Dorota Czopyk

    Przepiękne zdjęcia mojego ukochanego Beskidu…
    I wzruszyłam się, że komuś się tu spodobało. :*