duch świąt

Jak przeżyć Święta… lepiej?

Przed nami ostatnia przedświąteczna prosta. W sklepach kolejki, w galeriach tłok. W domu trwa dyskusja, kto zabije karpia, bo w końcu ktoś musi, ale nikt nie chce. Babcia od tygodnia lepi uszka i straciła rachubę gdzieś między 500 a 600. Ty właśnie testujesz limity karty kredytowej, bo przecież jeszcze prezenty, a rozłożysty świerk zajmujący połowę Twojego 40-metrowego mieszkania, zajął również połowę Twojej pensji. Będzie jak zawsze – karp, pierogi w pięciu rodzajach, choinka. W końcu to tradycja, prawda?

Daj żyć karpiowi

Pragniemy magii świąt. Nie rozumiem tylko, co magicznego tkwi w dorocznej kaźni karpia poprzedzonej podduszaniem w plastikowej reklamówce. Możesz traktować zwierzęta humanitarnie lub kupować żywe karpie w supermarkecie – więc sobie wybierz, bo te dwa podejścia są nie do pogodzenia. Jeżeli absolutnie nie wyobrażasz sobie świąt bez karpia, wybierz już sprawioną rybę. Jest szansa, że doświadczyła nieco mniej cierpienia niż jej ledwo żywe koleżanki stłoczone w ciasnym, brudnym akwarium.

A gdyby tak z karpia zrezygnować w ogóle? Czy rzeczywiście karp jest tak nieodzownym elementem świąt, skoro w wigilijnym menu znalazł się dopiero za komuny? To właśnie komunistyczna machina, szukając sposobów na uszczęśliwienie uciemiężonego przez większość roku obywatela, wymyśliła hasło „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce” czyniąc z karpia narzędzie politycznej propagandy. Z braku lepszych rybnych perspektyw w czasach octu królującego na sklepowych półkach, karp przed świętami był dla większości Polaków niczym manna z nieba. W czasach wolnego rynku, sprawnej logistyki i działających lodówek, anachroniczna tradycja kupowania żywego karpia może spokojnie przejść do lamusa, bez straty dla ducha świąt. Może czas na nową tradycję celebrowania bezkrwawego Bożego Narodzenia?

Prezent z misją

Partnerka od tygodni pyta Cię, co chciałbyś dostać pod choinkę, a Ty masz pustkę w głowie? Szukasz prezentu dla partnera, a nie możesz pozbyć się myśli, że ukochany ma już wszystko? To znaczy, że prawdopodobnie niczego nie potrzebujecie. W końcu pewnie coś wymyślicie, żeby drugiej osobie podarować… radość z dawania. Może, zamiast odgrywać coroczny spektakl usilnego generowania potrzeb na potrzeby kultywowania świątecznych tradycji, obdarujecie kogoś, kto czegoś rzeczywiście potrzebuje? Dla Twojej siostry ważne są prawa kobiet? Kwotę, którą wydałabyś na prezent przelej na konto organizacji prokobiecej. Twoja mama przejmuje się losem uchodźców? Zamiast kupowania kolejnego nietrafionego prezentu zasil konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Brat jest wolontariuszem w schronisku dla zwierząt? Wesprzyj je darowizną.

Nie daj się zwieść poczuciu, że umieszczenie pod choinką potwierdzenia przelewu wspierającego szczytny cel jest pomysłem zbyt egzotycznym lub za mało romantycznym. Radość płynąca z pomagania wynagrodzi Ci to z nawiązką. Jeżeli jednak bardziej komfortowo czujesz się trzymając tradycji i konwenansów, internet dostarczy Ci pomysłów na prezenty w duchu ekologii. Możesz sięgnąć też do mojej propozycji sprzed dwóch lat – nie straciła na aktualności.

EkoŚwięta – prezenty

Choinka żywa czy sztuczna?

Zwolennicy jednego i drugiego rozwiązania obowiązkowo stają w szranki przed każdymi świętami Bożego Narodzenia, przerzucając się argumentami o wyższości choinek żywych nad sztucznymi bądź odwrotnie. Z każdym rokiem przybywają nowe frakcje – a to zwolenników drzewek doniczkowych, które później z większym, bądź co częstsze, z mniejszym sukcesem bywają wysadzane w ogrodach, a to entuzjastów pionierskich rozwiązań takich jak wypożyczalnie choinek. Zwłaszcza ostatnia z opcji brzmi jak święty graal, niestety odmiennego zdania są znawcy fizjologii roślin, którzy twierdzą, że szok termiczny drzewkom raczej szkodzi.

alternatywna choinka
Nasza zeszłoroczna choinka. Bez odpadów. Bez dylematów.

Moje podejście do tradycji jest dość niefrasobliwe, więc w tym wieloletnim sporze, którego końca nie widać, konsekwentnie stoję na stanowisku, że rywalizację choinek żywych i sztucznych wygrywa choinka… alternatywna. Wykonana z tego co mamy w domu, lub znajdziemy w parku. Symboliczna. Może zamiast całego drzewka, które hodowano kilka lat i ścięto tylko po to, by kilka dni cieszyło nasze oko, wystarczy kilka pachnących gałązek lub skromny wieniec? Może w roli tradycyjnej choinki pięknie odnajdzie się dekoracja z bombek lub światełek, lub choinka zrobiona z patyków znalezionych na jesiennym spacerze? Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

EkoŚwięta: Alternatywna choinka

Po jedenaste – nie marnuj

Pamiętam doskonale naszą pierwszą małżeńską Wigilię. Spędziliśmy ją we dwoje, a w zasadzie we troje – mój mąż, ja i moja ospa wietrzna. Romantycznie, nieprawdaż? Wtedy właśnie pojęłam, że wigilia nie jest mniej wartościowa bez trzech rodzajów pierogów, a świat się nie zawali, jeśli na stół wjedzie mniej niż 12 dań. Mimo, że świąteczne menu okroiliśmy o połowę, jedzenia mieliśmy tyle, że mogliśmy się zajadać jeszcze długo po zniknięciu ostatnich śladów mojej ospy. Warto zachować umiar w planowaniu świątecznego jadłospisu, a jeśli mimo to, zdarzy nam się przygotować zbyt dużo jedzenia, zamiast je wyrzucać znajdźmy sposób na jego zagospodarowanie – może w Twojej okolicy jest jadłodzielnia lub noclegownia dla osób bezdomnych? Może w Twoim sąsiedztwie mieszka starsza, samotna osoba, która ucieszy się z kawałka makowca?

Nie karm kosza czyli 6 sposobów na dzielenie się jedzeniem, którego nie zjemy

Twórz nowe tradycje

Od zarania dziejów niektóre zwyczaje rodziły się, inne zanikały by dać miejsce nowym. Na finiszu przedświątecznych przygotowań warto zadać sobie pytanie czy kultywowanie niektórych z nich, zwłaszcza takich, które w naszej kulturze nie mają szczególnie bogatej tradycji, rzeczywiście jest niezbędnym warunkiem, by duch świąt zagościł w naszych domach. A nuż odkryjemy, że prawdziwy duch świąt nie karmi się wcale cierpieniem karpia, drogimi, choć niekoniecznie niezbędnymi przedmiotami owiniętymi w błyszczący papier, (nie)żywym drzewkiem i dwunastoma potrawami? Może znajdziemy w sobie siłę by tworzyć nowe tradycje, a pod skorupą symboli, którymi się otaczamy odkryć prawdziwy sens Świąt, czego Wam i sobie samej z całego serca życzę.