wegewtorek kotleciki z kalafiora

WegeWtorek: Kotleciki z kalafiora

Prawdę mówiąc, dzisiaj miał ukazać się zupełnie inny przepis. Niestety, okazało się, że w szczycie sezonu, zakup świeżego szpinaku w naszych okolicznych sklepach jest po prostu zadaniem niewykonalnym. Ale, ponieważ jestem urodzoną optymistką, zakładam, że brak świeżego szpinaku w sklepach to nic innego, jak wynik przekraczającego najśmielsze oczekiwania handlowców popytu na świeże, sezonowe warzywa ;) Nie ma tego złego – zostało nam w końcu pół kalafiora z zeszłego tygodnia do zagospodarowania ;)

O kalafiorze wiemy, że znany i ceniony był już w czasach starożytnych, a do Polski, za sprawą królowej Bony, trafił w XVI-XVII wieku. Kalafior to prawdziwa bomba witaminowa – jest bogaty w witaminy z grupy B, witaminę C i K. Dodatkowo, kalafior jest nieocenionym źródłem sodu i potasu, cynku, wapnia czy żelaza (chociaż lista skarbów, które kryją się w kalafiorowych różyczkach jest dużo dłuższa). Jeżeli znudzi Wam się kalafior podawany tradycyjnie z masłem i posypany bułką tartą, spróbujcie kalafiorowych kotlecików. Sezonowe, łatwe, szybkie i tanie. Czego chcieć więcej?

.

Kotleciki z kalafiora

Składniki (na 5-6 kotlecików):

1/2 dużego kalafiora

1/2 cebuli

1 jajko od szczęśliwej kury

1 ząbek czosnku

1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego

2 łyżki mąki z ciecierzycy*

bułka tarta

sól, pieprz

.

Wykonanie:

Kalafiora dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie. Ważne, żeby nie gotować go zbyt długo – chodzi o to, żeby kalafior pozostał hmm… jędrny ;) Ugotowanego (ale nie rozgotowanego) kalafiora dobrze odcedzamy, umieszczamy w misce i dodajemy pozostałe składniki: posiekaną drobno cebulkę, czosnek przeciśnięty przez praskę, jajko, przyprawy i mąkę z ciecierzycy. Wszystko razem dobrze mieszamy, a następnie wyrabiamy stopniowo dodając bułkę tartą, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Masa powinna być na tyle zwięzła, aby bez trudu ulepić z niej kształtne kotleciki. Kotleciki smażymy na rozgrzanym oleju, z dwóch stron aż będą złote i chrupiące (kilka minut z każdej strony).

*mąkę można kupić, ale w razie trudności można spróbować zrobić ją samodzielnie, mieląc w blenderze suche ziarna ciecierzycy (ale niestety nie każdy blender to wytrzyma). W ostateczności mąkę z ciecierzycy można pominąć.