wegańskie_gołąbki

WegeWtorek: Wegańskie gołąbki

W zeszły czwartek pod moje drzwi przyjechała skrzynka warzywnych cudowności prosto od katalońskiego rolnika. W środku pyszniły się pęczki szpinaku (który został przerobiony na sos do makaronu tagliatele), słynne cebule Calçot (które natychmiast trafiły do piekarnika), dynia piżmowa (która zapewne zostanie poddana transformacji w zupę), pory, chrupiąca sałata, seler naciowy i kapusta włoska. Dodatkowo zamówiłam miód rozmarynowy, który z upodobaniem dodajemy do owsianki, jogurtu lub po prostu do chleba z masłem :)

Nie powinno więc być żadnym zaskoczeniem, że przy takim natłoku warzywnej radości miałam poważny dylemat, który przepis polecić Wam we wtorek. Ostatecznie wybór padł na wege gołąbki, które są naprawdę ciekawą alternatywą dla tradycyjnej, mięsnej wersji tej potrawy. Szczególnym upodobaniem darzę właśnie te zawijane w liście kapusty włoskiej, które są znacznie delikatniejsze. Oprócz tego gotują się znacznie szybciej i są bardziej fotogeniczne. O ile w ogóle można to powiedzieć o gołąbkach ;)

kolaż_gołąbki_wegańskie

 .

Gołąbki wegańskie

Składniki:

1 główka kapusty włoskiej (zużyjecie ok 10-12 liści, pozostałą część kapusty możecie zagospodarować na przykład tak – kapuśniak z włoskiej kapusty)

1,5-2 szklanki ryżu (w zależności od wielkości kapusty)

2 marchewki

1 papryka

1 duża cebula

3 łyżki ziaren siemienia lnianego

2 łyżki ziaren słonecznika

2 łyżki sosu sojowego

garść ugotowanej ciecierzycy

pół łyżeczki kminu rzymskiego

szczypta chilli

1 litr bulionu jarzynowego

400-500 ml przecieru pomidorowego

2-3 łyżki oliwy

sól i pieprz o smaku

Wykonanie:

Ugotuj ryż. Na 1,5 szklanki ryżu będziesz potrzebować 3 szklanek wody, gotuj pod przykryciem na wolnym ogniu aż ryż wchłonie całą wodę. Cebulę, marchewki i paprykę pokrój w drobną kostkę – duś na oliwie tak długo aż warzywa zmiękną. Na koniec dodaj sos sojowy i duś jeszcze 2-3 minuty. Warzywa połącz z ryżem, dodaj siemię lniane, słonecznik, chilli, kmin, dopraw całość solą i pieprzem, wymieszaj i pozostaw do przestygnięcia. Czas zająć się kapustą. Żeby liście się nie rozrywały w czasie zawijania, dobrze jest sparzyć kapustę. Moja babcia zwykle nabija kapustę na szpikulec, obraca ją w garnku z wrzącą wodą i delikatnie oddziela kolejne liście. Ja przeważnie oddzielam liście i wrzucam je do garnka z bardzo gorącą wodą na 2-3 minuty, a następnie odsączam na sitku. Kiedy liście przestygną delikatnie obetnij największe zgrubienia. U nasady liścia nakładaj porcję farszu i zwijaj gołąbki (ja przeważnie zwijam liść w rulon, a na koniec wpycham boki do środka, ale słyszałam, że można też odwrotnie – jednym słowem, zwijaj ulubioną techniką, a jeśli robisz to po raz pierwszy nie zawahaj się poprosić mamę lub babcię o instruktaż z pokazem ;) ). Gotowe gołąbki ułóż w dużym, płaskim garnku. Ja zwykle lekko smaruję dno i boki garnka oliwą i wykładam je kilkoma zewnętrznymi liśćmi kapusty, dopiero na tym układam gołąbki. Całość zalej bulionem i gotuj na wolnym ogniu ok 20-30 minut. Po tym czasie dodaj przecier pomidorowy i gotuj jeszcze 10 minut od czasu do czasu potrząsając garnkiem, żeby sos trafił we wszystkie zakamarki :)

Smacznego :)

gołąbki_wegańskie_3